O pracownikach salonu Cybersowa

Co musi mieć w duszy pracownik salonu VR? Wydaje się, że to zawód jak każdy inny, z tym, że zamiast sprzedawania kapusty czy innych garnków, my handlujemy czasem przeznaczonym do grania na okularach VR. Błąd! W tym artykule dowiecie się, co takiego mamy w sobie, że sesje w Cybersowie są takie niesamowite i że trudno o nich zapomnieć. Otóż nasi ludzie wyposażeni są między innymi w:

 

  • serce do nowych technologii – bez tego ani rusz! Szukamy przez cały czas nowych gier i aplikacji oraz testujemy nowości w pocie czoła, tylko po to, by wybrać to, co najlepsze dla klientów, i… dla nas 🙂
  • refleks i zwinność pantery – lawirowanie między wirującymi kontrolerami wymaga niemal nadludzkich umiejętności przewidywania i reagowania – inaczej kończy się z siniakiem pod żebrem biednego pracownika lub zrzuconymi okularami z twarzy. Całe szczęście, te umiejętności się da wyćwiczyć!
  • wyostrzony zmysł obserwacji – czy klient stoi stabilnie, pomimo bycia zupełnie gdzie indziej? Czy się czuje pewnie, czy nie potrzebuje wsparcia? Czy aby zaraz nie zapomni się i nie spotka się w bolesny sposób ze ścianą lub z podłogą? Personel Cybersowy dba o to, by takich traumatycznych przeżyć było możliwie jak najmniej i czuwa nad tym, co się dzieje w salonie.
  • wewnętrznego belfra – by tłumaczyć najbardziej zawiłe sterowanie tak, by nawet najoporniejsi przyswoili i mogli szybko ruszyć na podbój wirtualnego świata.
  • matczyną opiekuńczość – pamiętanie o tym, by usuwać spod nóg zdradliwe kable, dopytywanie o samopoczucie, gdy klient nagle pobieleje na twarzy oraz robienie regularnych przerw w dłuższej sesji, by co wrażliwsze oczy mogły chwilę odpocząć po nowych wrażeniach. 
  • zdolności dyplomatyczne – jak podejść klienta, by ten przełamał swoje fobie i dał się ponieść innym światom? Jak wprowadzić w klimat postapokalipsy? Jak dać światełko nadziei w sytuacji, gdy zombiaki obłażą na śmierć, a zdrowie powoli, acz nieuchronnie spada do zera? Jak obudzić uśpioną wolę walki?

oraz w parę innych umiejętności, o których może powiemy następnym razem….