Czy VR to to samo co AR?

Krótka odpowiedź: oczywiście, że nie.

Nieco dłuższa odpowiedź: wciąż nie, chociaż to, co jest podobne w obu „rzeczywistościach” – świat przez nie wykreowany oglądamy z praktycznie dowolnego ujęcia, kadru i kąta. ).

Długa odpowiedź:

Na Virtual Reality (wirtualną rzeczywistość)  składają się wszelakie technologie generujące w pełni sztuczne otoczenie. W jego skład wchodzą najczęściej obrazy i dźwięki, czasem zdarza się dotyk i zapach. Zatem prawdziwe VR “zamyka” użytkownika w swoim świecie wykreowanym od początku do końca. Wysoki jest tutaj wskaźnik immersyjności – to znaczy oszukiwania zmysłów  czy po prostu “zanurzenia” w ten owy świat. Co znaczy mniej więcej tyle, że w VR łatwiej jest “przepaść” na długie godziny 🙂

Augmented Reality (rzeczywistość rozszerzona) łączy ze w sobie świat rzeczywisty i wirtualny. Na “prawdziwy” obraz nakładane są zazwyczaj obiekty 3D.  Ta technologia już parę lat temu pojawiła się na smartfonach w postaci różnych apek i gier. AR być może niektórzy z Czytelników mogą kojarzć chociażby z grania  w Pokemon Go – te wszystkie Rattaty stojące na podłodze w naszym domu to nic więcej, jak właśnie rozszerzona rzeczywistość 🙂

Mamy jeszcze trzeciego gracza- MR. W stosunku do Mixed Reality (mieszanej rzeczywistości) używa się czasem nazwy hybryd reality (rzeczywistość hybrydowa). Od rzeczywistości rozszerzonej głównie różni się interaktywnością w stosunku do wcześniej statycznych obrazów w rzeczywistości rozszerzonej. Producenci już wypuścili sprzęt do MR, próbując łączyć to, co najlepsze z VR i AR. Czy to im się udało? Pewnie sprawdzimy niebawem 🙂